Dziennik Gazeta Prawana logo

"To nie miejsce dla nazistów!". Szefowi niemieckiej AfD ukradziono rzeczy na kąpielisku

6 czerwca 2018, 06:19
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Radiowóz niemieckiej policji
Radiowóz niemieckiej policji/Shutterstock
Współprzewodniczący prawicowo-populistycznej partii AfD Alexander Gauland, który w sobotę oświadczył, że "Adolf Hitler i NSDAP to drobiazg na tle osiągnięć w ponadtysiącletniej niemieckiej historii", został okradziony z ubrania na kąpielisku w Heiliger See.

O incydencie, do którego doszło w ubiegłym tygodniu nad jeziorem Heiliger See, położonym na południowy zachód od Berlina, poinformowała w swym wtorkowym wydaniu gazeta "Maerkische Allgemaine". Dziennik opublikował też fotografię 77-letniego Gaulanda w samych kąpielówkach zrobioną po jego dotarciu na posterunek policji.

- - zaznaczył w wypowiedzi dla gazety "Maerkische Allgemeine" Gauland. -- dodał deputowany do Bundestagu z ramienia AfD.

W ocenie rzecznika policji Brandenburgii rabunek miał najwyraźniej podłoże polityczne i w tym kierunku będzie zmierzać śledztwo - napisała gazeta. Agencji Reutera, która próbowała to potwierdzić, nie udało się jak dotąd skontaktować z biurem prasowym brandenburskiej policji.

Do kradzieży miało dojść w ubiegły wtorek, a zatem jeszcze przed złożeniem przez współprzewodniczącego AfD oświadczenia o znikomym znaczeniu nazizmu i Hitlera, co zostało odebrane w Niemczech jako próba pomniejszenia zbrodniczego charakteru hitleryzmu.

Na spotkaniu z partyjną młodzieżówką Junge Alternative w Seebach w landzie Turyngia Gauland oświadczył, że Niemcy są odpowiedzialni za wydarzenia z lat 1933-1945. - - powiedział polityk, dodając: -.

Następnie przekonywał jednak, że "Hitler i naziści to zaledwie ptasia kupa (Vogelscheisse) w ponadtysiącletniej niemieckiej historii sukcesów". - - podkreślił.

Słowa Gaulanda, który jest współprzewodniczącym AfD (Alternatywa dla Niemiec) i szefem jej frakcji w Bundestagu, spotkały się z krytyką ze strony przedstawicieli innych ugrupowań w Niemczech.

- - powiedziała Annegret Kramp-Karrenbauer, sekretarz generalna współrządzącej w Niemczech chadeckiej CDU, uważana za potencjalną następczynię kanclerz Angeli Merkel.

-- dodała Kramp-Karrenbauer.

Wypowiedź Gaulanda potępił też ważny przedstawiciel opozycyjnej, liberalnej FDP Marco Buschmann. - - ocenił, przypominając, że "Hitler to m.in. symbol mordu na sześciu milionach Żydów".

AfD powstała na początku 2013 roku na fali sprzeciwu wobec pomocy finansowej dla Grecji i innych zadłużonych krajów UE. Od 2015 roku głównym hasłem ugrupowania jest zamknięcie granic Niemiec dla migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, ograniczenie wpływów islamu, zaostrzenie walki z przestępczością oraz poprawa relacji z Rosją.

W wyborach parlamentarnych 24 września 2017 roku partia odniosła duży sukces, stając się trzecią siłą w kraju i po raz pierwszy wprowadzając do Bundestagu swoich posłów. Do zwycięstwa przyczyniły się hasła antyimigranckie głoszone przez tę partię.

"Maerkische Allgemaine" nie zamieściła żadnych informacji na temat potencjalnych sprawców kradzieży rzeczy osobistych Gaulanda i ich pochodzenia. Śledztwo trwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj