Dziennik Gazeta Prawana logo

Gorąco w Iraku. Demonstranci oblegali ambasadę USA w Bagdadzie

1 stycznia 2020, 20:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Irak protest pod ambasadą USA
Irak protest pod ambasadą USA/PAP
Wszyscy demonstranci, którzy oblegali ambasadę USA w Bagdadzie i w większości należeli do szyickich milicji, opuścili w środę po południu Zieloną Strefę, w której znajduje się placówka. Ambasada zawiesiła jednak wszystkie czynności konsularne.

Prawie wszyscy demonstranci posłuchali wezwań przywódców Ludowych Sił Mobilizacyjnych (PMF) do rozejścia się; PMF jest organizacją zrzeszającej głownie szyickie milicje i włączoną do rządowych sił zbrojnych Iraku.

Wcześniej pojawiały się informacje, że grupa demonstrantów postanowiła kontynuować protest przed amerykańską placówką, demonstranci przekazali też, że będą tam protestować aż do całkowitego wycofania amerykańskiego kontyngentu z Iraku. Później Reuters podał, że ich akcję przeniesiono przed pobliski hotel.

Opuszczając silnie strzeżoną Zieloną Strefę, demonstranci skandowali "Spaliliśmy ich!". Ciężarówki wywiozły zapasy żywności, sprzęt i namioty, które we wtorek rozłożyli demonstranci, planując długi protest.

Ambasada USA poinformowała, że zawiesiła czynności konsularne, zaleciła też amerykańskim obywatelom, by nie zbliżali się do placówki. "Z powodu ataków milicji (szyickich) na kompleks ambasady USA wszystkie publiczne czynności konsularne są zawieszone do odwołania. Wszystkie planowane spotkania są odwołane" - głosi komunikat ambasady.

Wcześniej w środę amerykańscy żołnierze użyli gazu łzawiącego przeciwko protestującym. Dziesiątki manifestantów spędziły noc sylwestrową przed budynkiem placówki w rozstawionych tam namiotach, a od rana na miejsce zaczęli przybywać kolejni demonstranci.

W środę przed południem, podobnie jak dzień wcześniej, protestujący Irakijczycy wdarli się na teren kompleksu ambasady, po czym zniszczyli recepcję, gdzie wzniecili ogień i powybijali wiele szyb w oknach. Próbowali sforsować także drugą bramę wjazdową na teren ambasady, którą również podpalili.

Protesty przed amerykańską ambasadą w Bagdadzie rozpoczęły się po niedzielnej informacji Pentagonu, który podał, że amerykańskie siły przeprowadziły naloty na związane z Kataib Hezbollah cele w Iraku i Syrii. USA uważają, że Kataib Hezbollah stoi m.in. za piątkowym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. Zginął w nim cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych. W atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych.

W obawie przed dalszą eskalacją we wtorek do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj