Dziennik Gazeta Prawana logo

"Jak się spali, to odrośnie". Kontrowersyjny wpis Korwin-Mikkego o pożarach w Australii

3 stycznia 2020, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke/Shutterstock
Janusz Korwin-Mikke w swoim stylu skomentował pożary w Australii. Przywołał także w swoim wpisie szkodliwy mit o wypalaniu traw.

W pożarach buszu i lasów w Australii zginęło już co najmniej 17 osób. W najbardziej dotkniętej przez żywioł Nowej Południowej Walii trwa ewakuacja ludności, w południowo-wschodniej części stanu spłonęło 1 300 domów. Skuteczną walkę z ogniem utrudniają wichury towarzyszące pożarom i temperatura przekraczająca 40 stopni Celsjusza. Do akcji wkracza też wojsko i marynarka wojenna. naukowcy twierdzą, że winę za katastrofę pono globalne ociplenie.

Tymczasem Janusz Korwin-Mikke nie uważa tych pożarów za duży problem. "Dawniej rolnicy jesienią wypalali trawy, by mieć potem lepszy urodzaj... ...więc nie rozumiem czemu ekolodzy rozdzierają szaty, że te pożary albo w Brazylii, albo w Australii. Jak się spali, to odrośnie i tyle. Nie trzeba "ratować"! Nie było nas - był las. I często się palił" - napisał na Twitterze.

Korwin-Mikke myli się jednak choćby w sprawie pożarów traw. Jak przypomina Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, wypalanie, by użyźnić glebę, to szkodliwy mit. "Wypalenie wierzchniej, najżyźniejszej próchniczej warstwy gleby pociąga za sobą obniżenie jej wartości użytkowej nawet na kilka lat. Zahamowane zostają naturalne procesy rozkładu pozostałości roślinnych, dzięki którym tworzy się urodzajna warstwa gleby. Wysoka temperatura niszczy roślinność, powoduje degradację gleby i stanowi poważne zagrożenie dla zwierząt .Wypalanie łąk, trzcinowisk i zakrzaczeń powoduje śmierć organizmów, żyjących w wierzchnich warstwach gleby, o istnieniu których większość z nas nawet nie wie, a których obecność wpływa na właściwą kondycję gleby. Giną małe zwierzęta, takie jak dżdżownice, które niezwykle efektywnie poprawiają strukturę i właściwości fizyczne gleb. Wymierają całe kolonie mrówek, które jako zwierzęta drapieżne regulują populacje szkodliwych owadów. Wypalanie uśmierca także biedronki, które są sprzymierzeńcem człowieka w walce z mszycami" - czytamy na stronie rządowej agencji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj