Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmarła 82-letnia żona 24-letniego Argentyńczyka

18 listopada 2007, 14:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Byli małżeństwem niecały miesiąc - za to jakim małżeństwem! On - 24-letni przystojny Argentyńczyk, ona - 82-letnia staruszka. Ale panna, już nie taka młoda, nie żyje. Zmarła na zawał serca w sanatorium, tuż po powrocie z miesiąca miodowego.

"Zawsze gustowałem w starszych" - zapewniał 24-letni Reinaldo, stając na ślubnym kobiercu ze starszą o 58 lat emerytką. Tę niecodzienną uroczystość obserwowały w Santa Fe na północy Argentyny tłumy dziennikarzy i fotoreporterów oraz przypadkowych gapiów.

Złośliwi komentowali, że Reinaldo doskonale wiedział, co robi. Plotkowali o wielkim spadku, jaki chłopak miał odziedziczyć po żonie. Ale sam pan młody zapewniał, że kocha wybrankę i wiek nie ma dla niego żadnego znaczenia. To samo powtarzała kobieta.

Adelfa Volpes poznała Reinaldo Waveqche, gdy ten miał 16 lat. Zaopiekowała się chłopakiem po śmierci jego matki. Ślub wzięli po kilku latach narzeczeństwa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj