Grecka policja użyła w nocy z poniedziałku na wtorek na wyspach Lesbos i Chios gazu łzawiącego przeciwko demonstrantom, próbującym zablokować podjętą tam budowę nowych obiektów dla migrantów.
Protestujący domagają się też zamknięcia istniejących już obozów dla nielegalnych przybyszów z sąsiedniej Turcji oraz odsyłania tych osób zaraz po zarejestrowaniu na ląd stały.
Jak podało greckie radio publiczne ERT, mieszkańcy Chios usiłowali udaremnić rozładowanie w porcie Mesta promu, który przywiózł ciężki sprzęt do budowy nowego obozu dla migrantów. By umożliwić wyładunek, potrzebna była interwencja znacznych sił policyjnych.
- - powiedział w radiu rzecznik greckiego rządu Stelios Petsas. Na Lesbos i Chios przebywa obecnie ponad 42 tys. migrantów, podczas gdy pojemność tamtejszych placówek przyjmujących wynosi około 8 tys. osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|