Dziennik Gazeta Prawana logo
Dziś na indonezyjskiej wyspie Bali rozpoczyna się najważniejsza od dekady międzynarodowa konferencja klimatyczna. W ciągu dwóch tygodni 10 tysięcy delegatów ma wypracować podstawy porozumienia zastępującego wygasający w 2012 roku protokół z Kioto i uratować świat przed ekologiczną katastrofą - pisze DZIENNIK.

"Dość bezczynności. Musimy natychmiast wziąć się do roboty" - mówił tuż przed rozpoczęciem szczytu gospodarz spotkania, sekretarz generalny ONZ Ban Ki Moon.

Uzbrojny w raport opromienionego tegoroczną Pokojową Nagrodą Nobla Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) Koreańczyk będzie w balijskich tropikach forsował swój plan: najpierw dwuletnie negocjacje, a w 2009 r. w Kopenhadze podpisanie przez wszystkie państwa świata zobowiązania do takiej redukcji emisji gazów cieplarnianych, by zatrzymać wzrost temperatury na poziomie 2 stopni Celsjusza do końca XXI w. W przeciwnym razie - jak wyliczyli eksperci IPCC - światu grozi ekologiczny kataklizm.

Nowe porozumienie ma nie tylko zastąpić wygasający w 2012 r. protokół z Kioto, ale i uniknąć jego kardynalnych błędów: bojkotu ze strony Stanów Zjednoczonych oraz wyłączenia spod jego reżimu państw Trzeciego Świata, które są obecnie jednymi z największych trucicieli. "Chiny czy Indie twierdzą, że nie stać ich na ekologiczne fanaberie, bo muszą dogonić w rozwoju świat. Z drugiej strony Stany Zjednoczone upierają się, że żadne porozumienie bez Pekinu czy Delhi nie ma sensu" - sedno trwającego sporu opisuje w rozmowie z DZIENNIKIEM Michael Grubb z Imperial College w Londynie.

I choć nie udało się tego sporu dotychczas rozwiązać Unii Europejskiej ani ONZ, to eksperci zwracają uwagę, że na Bali może dojść do przełomu. Wszyscy przypominają, że na czerwcowym szczycie państw G8 w niemieckim Heiligendamm prezydent USA George Bush po raz pierwszy publicznie ogłosił, że Stany Zjednoczone włączą się do prac nad nowym "klimatycznym” porozumieniem.

"W ciągu ostatnich miesięcy radykalnie zmienił się klimat wokół ekologii. Z marzenia garstki idealistów stała się ona oficjalną linią wielu rządów, choćby brytyjskiego" - mówi DZIENNIKOWI Susanne Droege z Fundacji Nauki i Polityki w Berlinie. Podkreśliła też, że ekologia jeszcze nigdy nie miała tak wielu zwolenników jak dziś. Wiedzą o tym także politycy i coraz chętniej przechodzą na stronę zwolenników walki z globalnym ociepleniem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Rafał Woś
Rafał Woś
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz publicystą wydawanego przez NBP „Obserwatora Finansowego”
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSzczyt na Bali ma ocalić planetę »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj