Jak nazwać zielone drzewko iglaste, ozdobione bombkami i lampkami, z gwiazdą na czubku, które stoi przed siedzibą senatu stanu Wisconsin? O to walczą senatorowie. Chcą, by po ponad 20 latach choinkę znów można było nazwać bożonarodzeniowym drzewkiem.
Senatorowie mają dosyć politycznej poprawności. Dla nich, jak i dla wielu mieszkańców stanu, choinka to choinka, a nie żadne tam "sezonowe drzewko". Dlatego demokrata Marlin Schneider chce przegłosować zmianę nazwy. Popierają go wszyscy - od wyznawców judaizmu po muzułmanów.
Sprzeciwia się tylko jedna grupa. Fundacja Wolności od Religii. Jak powiedziała telewizji Fox News, rzeczniczka tej grupy, Annie Laurie Gaylor: "Słowo <bożonarodzeniowe> ma podłoże chrześcijańskie. A to oznacza próbę narzucenia chrześcijaństwa wszystkim obywatelom Wisconsin".
Na szczęście nikt jej nie słucha. A mieszkańcy stanu nie mogą się wprost doczekać, by znów mieć w swej stolicy prawdziwą choinkę. A nie jakieś "sezonowe drzewko".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|