"Nie tylko nie wie, w którą stronę ma iść jego partia, ale także gdzie skierować rower" - żartują brytyjskie media, które na przywódcy Torysów nie zostawiają suchej nitki. Bo Cameron przez równiutkie pół godziny jazdy z domu do pracy złamał większość przepisów.
Nie dość, że jeździł pod prąd i przejechał kilka skrzyżowań na czerwonym świetle, to jeszcze, gdy wjechał na ścieżkę rowerową, pedałował po jej złej stronie.
Oczywiście, Brytyjczyk zachował się jak porządny polityk i od razu wszystkich przeprosił. Przyrzekł też, że już więcej przepisów nie złamie.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.