Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziecko zmarło, bo rodzice nie poszli do lekarza

28 marca 2008, 15:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11-letnia dziewczynka chora na cukrzycę zmarła, bo rodzice modlili się o jej wyzdrowienie, zamiast zabrać ją do lekarza. Teraz rozpaczają po stracie dziecka i zapewniają, że nie są religijnymi maniakami.

Medeline miała 11 lat, poważnie zachorowała miesiąc temu. Miała nudności, wymioty, chudła w oczach. Była bardzo słaba.

"Ona była coraz cieńsza i cieńsza, a teraz... nie żyje" - mówi miejscowy szeryf, który nie może zrozumieć, dlaczego rodzice nie próbowali ratować dziewczynki.

Nawet po śmierci dziecka, jej ojciec i matka wciąż wierzyli, że modlitwą ożywią córkę. Klęczeli nad jej ciałem i modlili się o zmartwychwstanie. Ich zdaniem, śmierć dziewczynki była karą, jaka ich spotkała za brak wiary.

Rodzice Medeline nie należeli do żadnej sekty. Sami studiowali Biblię. Teraz mogą stanąć przed sądem, ale, prawo stanowe jest po ich stronie, bo dopuszcza leczenie przez modlitwę. To nie pierwsza ofiara tego prawa. W 2003 roku dwuletni chłopiec cierpiący na autyzm zginął, gdy potrząsał nim egzorcysta, modlący się o jego wyleczenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj