Amerykańska artyleria pokazała, jak jest celna. Wojskowi z bazy w stanie New Jersey testowali nowe działa, ale nie trafili w poligon. Pocisk trafił za to w jeden z domów, wpadł do sypialni 10-letniej dziewczynki i... zabił kota.
Amerykańscy wojskowi z bazy Picatinny, którzy testują nową amerykańską broń, od razu przeprosili - twierdzi telewizja CNN.
Żołnierze obiecują, że naprawią dach domu, a dziewczynka dostanie nowego kota. Jednocześnie wojsko wstrzymało wszystkie testy w tej bazie, do czasu, aż śledztwo wyjaśni, dlaczego pociski trafiły w dom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl