Ponad 60 procent głosów zebrała do tej pory partia prezydenta Micheila Saakaszwiliego w wyborach parlamentarnych w Gruzji. Potem jest długo, długo nic i opozycyjny bok Zjednoczonej Koalicji, który dostał ponad 14 procent głosów. To dane z 13 procent okręgów. Prezydent Gruzji już ogłosił zwycięstwo.
Opozycja oskarża prezydencki Zjednoczony Ruch Narodowy o nielegalne manipulacje wyborcze. Wynik partii Saakaszwiliego rzeczywiście jest imponujący. Na razie utrzymuje się na poziomie 60 procent i nic nie wskazuje, żeby ZRN oddał władzę opozycji.
"Nawet ja jestem zaskoczony olbrzymim poparciem, jakie uzyskaliśmy w tych wyborach parlamentarnych" - oświadczył w nocy prezydent Micheil Saakaszwili. "Jesteśmy gotowi do współpracy w parlamencie z wszystkimi partiami" - dodał.
Na drugim miejscu jest opozycyjny blok Zjednoczonej Koalicji, który dostał 14,61 proc. głosów. Kolejne miejsca zajmują Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny z 8,29 proc. oraz Partia Pracy, na którą zagłosowało 6,98 proc. wyborców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl