Wkrótce rozstrzygną się losy brytyjskiego hakera, który jest ścigany przez amerykańskie władze o włamanie się do rządowych komputerów. Pochodzący z Glasgow Gary McKinnon został oskarżony o zhakowanie niemal 100 komputerów należących do amerykańskiej armii oraz agencji kosmicznej NASA. Może wylądować za kratkami na 45 lat - pisze DZIENNIK.
Znany w środowisku pod pseudonimem Solo, McKinnon został aresztowany w 2002 r. Choć brytyjski sąd nigdy nie postawił mu zarzutów, o hakera upomniał się amerykański rząd. Broniący sprawy McKinnona prawnicy twierdzą, że wydanie oskarżonego będzie godziło w podstawowe prawa człowieka.
W przypadku ekstradycji czekającemu na proces McKinnonowi miałby grozić długi czas pobytu w amerykańskim areszcie bez możliwości zwolnienia za kaucją. Zdaniem adwokatów w USA McKinnonowi groziłby wyrok do 45 lat pozbawienia wolności, bez szansy odbycia choć części kary w Wielkiej Brytanii.
Jak informuje serwis BBC News, teraz sprawą hakera zajmie się Izba Lordów. McKinnon nigdy nie zaprzeczał, że włamał się do rządowych komputerów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane