Dziennik Gazeta Prawana logo

"Koronawirus już nie istnieje". Burza we Włoszech po słowach lekarza

1 czerwca 2020, 12:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koronawirusy
<p>Koronawirusy</p>/shutterstock
- Z klinicznego punktu widzenia koronawirus już nie istnieje - te słowa ordynatora oddziału intensywnej terapii szpitala w Mediolanie wywołały burzę we Włoszech i protesty naukowców, którzy zarzucili mu przekazywanie niebezpiecznych i błędnych informacji.

Profesor Alberto Zangrillo ze szpitala uniwersyteckiego San Raffaele w wywiadzie dla telewizji RAI powiedział w niedzielę: .

Podkreślił, że to, iż wirus z klinicznego punktu widzenia nie istnieje potwierdzają badania przeprowadzone w jego szpitalu, a także inni naukowcy, między innymi z uniwersytetu Emory w Atlancie w USA. W ocenie Zangrillo "ktoś terroryzuje kraj".

W poniedziałek w wywiadzie dla włoskiej telewizji publicznej słowa Zangrillo potwierdził rektor uniwersytetu San Raffaele Enrico Gherlone. Jak podkreślił, taki komunikat ma wartość "pocieszającą" i niesie z sobą następujący przekaz: można wychodzić, podróżować, ale wciąż z zachowaniem środków ostrożności.

Przeciwko tezie lekarza protestują naukowcy z komitetu doradzającego rządowi Włoch w sprawie epidemii.

Koordynator komitetu techniczno-naukowego Agostino Miozzo oświadczył, że taka teza nie ma poparcia w dowodach. „Tego typu powierzchowne i wprowadzające w błąd stwierdzenia są zdecydowanie niebezpieczne w obecnym krytycznym momencie przejścia z fazy zamknięcia nie tylko Włoch, ale także całego świata” - ocenił Miozzo.

Zaskoczenie i niezadowolenie wyraził szef krajowej Rady Służby Zdrowia profesor Franco Locatelli.  - powiedział.

Polemikę wywołała także wypowiedź szefa kliniki chorób zakaźnych szpitala w Genui Matteo Bassettiego, który w wywiadzie dla agencji Ansa postawił tezę, że koronawirus zmodyfikował się i nie ma już takiej „siły ognia”, jak dwa miesiące temu.

 - dodał powołując się na wyniki obserwacji pacjentów w swoim szpitalu.

- oświadczył w odpowiedzi lekarz Giuseppe Ippolito z rzymskiego szpitala zakaźnego Spallanzani.

Jego zdaniem fakt, że jest teraz mniej ciężkich przypadków to dowód na to, że rezultaty przynoszą kroki na rzecz ograniczenia szerzenia się wirusa.

Przed przekazywaniem błędnych informacji przestrzegła wiceminister zdrowia Włoch Sandra Zampa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj