Dziennik Gazeta Prawana logo

Politolog: UE będzie musiała zaakceptować współpracę z polskim rządem

17 lipca 2020, 07:12
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Andrzej Duda
<p>Odrzywół, 13.07.2020. Wybrany na II kadencję prezydent RP Andrzej Duda (C) podczas spotkania z mieszkańcami na parkingu przed urzędem gminy w miejscowości Odrzywół (woj. mazowieckie), 13 bm. (kf) PAP/Leszek Szymański</p>/PAP
Wygrana Andrzeja Dudy oznacza, że UE będzie musiała zaakceptować konieczność współpracy z tym polskim rządem, nawet jeśli nie był on przez nią preferowany – uważa prof. Aleks Szczerbiak, politolog z University of Sussex w Wielkiej Brytanii.

Jak mówi w rozmowie z PAP, oczywiście Rafał Trzaskowski i Koalicja Obywatelska są bliższe w kwestii wizji UE do europejskiego głównego nurtu, więc główne polityczne siły w UE preferowałyby partnera, który deklarował, że chciałby umieścić Polskę bliżej francusko-niemieckiej osi.

– mówi Szczerbiak, profesor politologii i współczesnych studiów europejskich oraz autor bloga "The Polish Politics Blog”.

Jak wyjaśnia, taka sytuacja (z punktu widzenia UE) ma zalety, bo łatwiej narzucić swoją wolę słabemu rządowi, ale z drugiej strony – słaby rząd może mieć problem z realizacją swojej polityki i swoich zobowiązań. W pewnym sensie lepiej jest mieć do czynienia z silnym rządem, który realizuje ustalenia, nawet jeśli na innych polach z tym rządem toczone są spory.

mówi.

Zdaniem prof. Szczerbiaka, Trzaskowski był blisko wygranej i ogólnie osiągnął dobry wynik, ale pod koniec w jego kampanii zabrakło pomysłu innego niż to, że nie jest Andrzejem Dudą, a także zabrakło podjęcia ryzyka. – podkreśla.

Jak uważa, czymś, co potencjalnie mogło odwrócić wynik, byłoby przyjście na debatę do TVP, ale nie podjął on tego ryzyka. Innym problemem Trzaskowskiego jest to, że choć miał znacznie większy potencjał niż Andrzej Duda do zebrania głosów wyborców tych kandydatów, którzy odpadli, nie potrafił znaleźć dla nich żadnego punktu wspólnego. – wskazuje.

Aleks Szczerbiak uważa, że podziały społeczne, które narosły przy okazji tych wyborów, będą trudne do przełamania. Być może zostanie złagodzona nieco retoryka, zwłaszcza, że do następnych wyborów pozostały trzy lata, ale same podziały nie znikną, bo istnieją zasadnicze różnice w interesach i wartościach obu obozów. – mówi.

Wskazuje, że jest jeszcze jeden problem – ta polaryzująca retoryka działa mobilizująco na elektoraty.  – podkreśla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj