Dziennik Gazeta Prawana logo

Oskarżony próbował sfałszować swoją śmierć. Wpadł przez... literówkę

22 lipca 2020, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
więzień, więzienie, kara, kraty, więziennictwo, służba więzienna, pozbawienie wolności, skazany. / fot. Shutterstock
<p>więzień, więzienie, kara, kraty, więziennictwo, służba więzienna, pozbawienie wolności, skazany. / fot. Shutterstock</p>/fot. Shutterstock
Oskarżony z Long Island w USA próbował sfingować swoją śmierć, żeby uniknąć wyroku więzienia, ale fałszywy akt zgonu, złożony przez jego prawnika, zawierał rażący błąd w pisowni, który sprawił, że od razu rozpoznano oszustwo - poinformowali we wtorek prokuratorzy.

Robertowi Bergerowi, 25-letniemu mieszkańcowi Huntington w stanie Nowy Jork, może grozić teraz do czterech lat więzienia. Oprócz tego mężczyzna oczekuje na zasądzenie kary w sprawach, w których przyznał się do winy, dotyczących posiadania skradzionego samochodu marki Lexus i próby kradzieży ciężarówki. Jak mówią prokuratorzy, tych kar Berger chciał uniknąć.

25-latek w październiku ub.r. miał otrzymać karę roku więzienia za kradzieże, ale uciekł ze stanu przed jej ogłoszeniem. Próbował przekonać swojego ówczesnego prawnika, prokuratorów i sędziego, że popełnił samobójstwo, przekazując przez bliskich sfałszowany akt zgonu - poinformowali prokuratorzy.

Na pierwszy rzut oka rzekomy akt zgonu Bergera wyglądał jak oficjalny dokument wydany przez departament zdrowia stanu New Jersey. Jak powiedzieli prokuratorzy, oszustwo wyszło na jaw, gdyż w nazwie departamentu była literówka. Wystąpiły również niespójności dotyczące typu i rozmiaru czcionki, które wzbudziły podejrzenia.

Według prokuratorów departament potwierdził, że akt zgonu został sfałszowany.

powiedziała Madeline Singas, prokurator okręgowy hrabstwa Nassau.

We wtorek podczas rozprawy w formie telekonferencji Berger nie przyznał się do winy. Następna rozprawa zaplanowana jest na 29 lipca.

Jak podała agencja AP, prawnik, który przedłożył sfałszowany akt zgonu, twierdził, że został wykorzystany i nie miał nic wspólnego z rzekomym oszustwem. Sprawę przejął od niego obrońca z urzędu.

W czasie, gdy rzekomo był martwy, Berger został aresztowany na przedmieściach Filadelfii. Oskarżono go podanie nieprawdziwej tożsamości organom ścigania i kradzież z katolickiej uczelni. Według akt sądowych w Pensylwanii został za to skazany w styczniu na rok więzienia. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj