Dziennik Gazeta Prawana logo

Pogrzeb Johna Lewisa. Bohater żegnany przez trzech byłych prezydentów. "Pozostawił nam rozkazy"

31 lipca 2020, 06:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Barack Obama przemawia na pogrzebie Johna Lewisa
<p>Barack Obama przemawia na pogrzebie Johna Lewisa</p>/PAP
W Atlancie odbył się w czwartek pogrzeb Johna Lewisa, amerykańskiego bohatera walk o prawa obywatelskie. Byłego kongresmena Demokratów pożegnało m.in. trzech byłych prezydentów USA - Bill Clinton, George W. Bush oraz Barack Obama.

W trakcie swego przemówienia Obama stwierdził, że Lewis "poświęcił swój czas na Ziemi na walkę z atakami na demokrację". Nazwał go "najlepszym uczniem" pastora Martina Luthera Kinga, oceniając, że "przeniósł USA trochę bliżej najwyższych ideałów".

Wywodzący się z Partii Republikańskiej Bush przyznał, że z Lewisem "oczywiście mieli swoje różnice zdań". - - stwierdził. Clinton zauważył, że Lewis "pozostawił nam rozkazy", odnotowując opublikowany w dniu pogrzebu artykuł zmarłego w dzienniku "New York Times".

Lewis poparł w nim uczestników antyrasistowskich protestów, pisząc, że "w ostatnich dniach i godzinach życia zainspirowali go". "Zwykli ludzie o niezwykłej wizji mogą odkupić duszę Ameryki, wpadając w coś, co nazywam dobrymi kłopotami, koniecznymi kłopotami" - ocenił.

Afroamerykanin Lewis stał się znaną w całym kraju postacią, kiedy 7 marca 1965 roku, w tzw. Krwawą Niedzielę, szedł na czele marszu ok. 600 demonstrantów w miejscowości Selma w stanie Alabama.

Na moście im. Edmunda Pettusa został powalony na ziemię i dotkliwie pobity przez funkcjonariuszy stanowej policji. Relacje telewizyjne z tego zajścia zwróciły uwagę opinii publicznej w całych Stanach Zjednoczonych na problem prześladowań na tle rasowym.

Ciężkie pobicie Lewisa przez policję stało się jedną z przyczyn powstania frontu walki o prawa obywatelskie Afroamerykanów. Lewis przez wiele lat był kongresmenem z ramienia Partii Demokratycznej. Był on ostatnim żyjącym z tzw. Wielkiej Szóstki aktywistów ruchu na rzecz praw obywatelskich, której przewodził Martin Luther King.

Lewis zmarł 17 lipca w Atlancie w wieku 80 lat. Dzień później na znak żałoby prezydent USA Donald Trump nakazał opuszczenie flag do połowy masztu na budynkach federalnych w Waszyngtonie.

Po raz ostatni Lewis pojawił się publicznie w czerwcu. Wraz z burmistrz Waszyngtonu Muriel Bowser w maseczce ochronnej na twarzy pozował do zdjęć na tle żółtego napisu "Black Lives Matter", który wymalowano na placu przed Biały Domem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj