Dziennik Gazeta Prawana logo

Miedwiediew grozi Europie

31 sierpnia 2008, 18:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Moskwa nie chce konfrontacji i nie chce się izolować - zapewnił rosyjskich telewidzów prezydent Dmitrij Miedwiediew. Oświadczył jednak, że decyzja o uznaniu niepodległośći Osetii Południowej i Abchazji jest nieodwracalna. Pogroził też palcem: jeśli zajdzie taka potrzeba, Rosja sięgnie po sankcje dyplomatyczne i... ekonomiczne. Nie trudno się domyślić, że chodzi o embargo na mięso i przykręcenie kurka z ropą i gazem.

Rosyjski prezydent po raz kolejny zapewnił, że decyzje Rosji w sprawie Osetii Południowej i Abchazji miały zapobiec ludobójstwu.

Zapowiedział też, że przygotowywane układy Moskwy z Cchinwali i Suchumi będą zawierały zapisy o poparciu ze strony Rosji w sferze gospodarczej, socjalnej i militarnej.

Nie wykluczył, że w razie potrzeby Rosja uchwali specjalne ustawy o sankcjach dyplomatycznych i ekonomicznych przeciwko innym krajom.

Miedwiediew zapowiedział również, że polityka zagraniczna Rosji pod jego rządami będzie się opierała na pięciu fundamentalnych zasadach: obronie życia rosyjskich obywateli, priorytecie prawa międzynarodowego, wielobiegunowości świata, rozwoju przyjaznych relacji z innymi państwami i współpracy z zaprzyjaźnionymi regionami.

Zapewnił też rosyjskich telewidzów, że Rosja nigdy nie zaakceptuje sytuacji, w której o losach świata decydować będzie tylko jedno państwo - USA.

Swoje telewizyjne wystąpienie miał też premier Rosji, Władimir Putin. "Emocji jest dużo, jednak jak dotąd nie widzimy jakichkolwiek kroków, które świadczyłyby o ochłodzeniu. Mam nadzieję, że kroków takich nie będzie. Wszak bez względu na to, co kto mówi, prawda jest po naszej stronie" - zapewniał widzów, dzień przed spotkaniem unijnych polityków w Brukseli.

"Jeśli któryś z europejskich krajów chce wysługiwać się obcym interesom, to proszę bardzo - nie będziemy nalegali. Myślę jednak, że wielu naszych partnerów, przede wszystkim europejskich, będzie się kierowało zasadą, że własna koszula bliższa ciału" - stwierdził rosyjski premier Putin.

Putin zaprzeczył jednak informacjom, że Rosja ma zamiar ograniczyć bądź odciąć dostawy gazu i ropy do Europy. "Nie zamierzamy niczego nikomu ograniczać. Będziemy ściśle wykonywać nasze zobowiązania kontraktowe. Jednocześnie będziemy rozszerzać i dywersyfikować nasze możliwości eksportowe. Ogłosiliśmy to już dawno. Program ten w żaden sposób nie jest związany z jakimikolwiek bieżącymi wydarzeniami politycznymi" - oświadczył.

Szef rosyjskiego rządu kolejny raz oświadczył, że postępowanie Rosji "jest absolutnie moralne" i "zgodne z prawem międzynarodowym".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj