Dziennik Gazeta Prawana logo

Wstrząsające zapiski matki porwanej Maddie

16 września 2008, 00:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Niektórzy wątpią, by matka zaginionego dziecka była w stanie codziennie opisywać targające nią uczucia. A tak właśnie zrobiła Kate McCann, mama uprowadzonej przed ponad rokiem w Portugalii Maddie. Rozpoczęty jeszcze przed zniknięciem Maddie pamiętnik Kate zarekwirowała portugalska policja. Ale jego fragmenty opublikował brytyjski tygodnik "News of the World".

>>>Przeczytaj fragmenty pamiętnika Kate McCann

Zapiski obejmują okres od 28 kwietnia do 31 lipca 2007 r. Pozwalają zrozumieć dramat Kate i jej męża. Pokazują też, jak z wiary w Boga katolickie małżeństwo McCannów czerpie siłę do codziennego życia i opieki nad dwójką pozostałych dzieci - pisze "Fakt".

Dzień, w którym zaginęła Maddie, przebiegał jak każdy poprzedni. Nic nie wskazywało, że wydarzy się dramat - pisze "Fakt".

"Mleko i herbatniki dla dzieci. Mycie zębów. Do sypialni z dziećmi. M (Maddie) przesuwa się i kładzie głowę na poduszkę. Całuję ją na dobranoc. Przymykam drzwi, ale ich nie zamykam. Cisza. Suszę włosy. Robię makijaż. Kieliszek wina. Restauracja” - zapisała Kate 3 maja 2007 r.

O godz. 22, gdy zajrzała do dzieci, Maddie nie było w łóżeczku. Rozpoczęto poszukiwania. Kolejny zapis w pamiętniku: "Nie śpimy, szukamy z Gerrym na ulicach do 6 rano, do świtu. Nikogo nie spotykamy. Dlaczego? Rozpacz".

Kolejne dni bez Maddie, kolejne dni niepewności i lęku o córkę. 12 maja Kate zapisała: "Maddie kończy 4 lata. Specjalna msza w jej intencji".

"Policja zachowuje się tak, jakby nie miała żadnego śladu”. Ale Kate nie traci nadziei. 27 maja pisze: "Musimy dalej szukać. Musimy cię znaleźć, kochanie. Tak bardzo cię kocham, Maddie, musisz wrócić".

"Nie wytrzymam tego. Nie wytrzymam życia bez Madeleine. To jak tortury - powolna, bolesna śmierć. Mam nadzieję, że jeśli cierpi, jej cierpienia są znacznie mniejsze. Proszę, Boże”.

"Nie mogę tak dłużej żyć. To takie bolesne i smutne. Drogi Boże, PROSZĘ, wysłuchaj naszych modlitw. PROSZĘ, sprowadź do nas Maddeline. PROSZĘ".

Kiedy staje się jasne, że córkę będzie trudno odnaleźć, Kate zaczyna zwracać się do niej w pamiętniku.

"Dobranoc, Maddeleine. Tak chciałabym ci znowu poczytać na dobranoc. Kocham cię, mój mały skarbie”.

"Czy kiedyś znowu cię zobaczymy? Czy to się dobrze skończy? Boże, musisz szybko coś uczynić. Jestem w takiej rozpaczy”.

Tej rozpaczy nic nie ukoiło do dziś.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj