Skala zatrzymań jest bezprecedensowa. Brak dokładnych szacunków na temat łącznej liczby uczestników demonstracji, ale pojawiły się już głosy, że to najliczniejsze w Rosji protesty od czasu wielotysięcznych manifestacji przeciwko prezydentowi Władimirowi Putinowi z 2012 roku.
Zatrzymania wciąż trwają w godzinach wieczornych w Moskwie, Petersburgu i Kazaniu. W Petersburgu protest dobiega końca i zatrzymania stały się szczególnie brutalne - podał portal Fontanka.ru.
95 osób zatrzymała policja w Nowosybirsku, po kilkadziesiąt w Stawropolu, Omsku, Soczi, Władywostoku, Niżnym Nowogrodzie - podaje portal OWD-Info, który opiera się na doniesieniach z ponad 100 miast, w tym z małych miejscowości.
W Nowosybirsku, Władywostoku i Rostowie nad Donem władze wszczęły sprawy karne w związku z demonstracjami, dotyczące m.in. użycia przemocy wobec policjantów i wezwań do masowych zamieszek.
Współpracowniczka Nawalnego zatrzymana
Policja w Moskwie zatrzymała w sobotę Lubow Sobol, współpracowniczkę opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Sobol zatrzymana została na placu Puszkina w centrum Moskwy podczas demonstracji w obronie Nawalnego, zwołanej przez jego zwolenników.
Władze ostrzegają demonstrantów
Każdy przypadek prowokacji wobec policji, a także niepodporządkowanie się poleceniom funkcjonariuszy będzie przedmiotem dochodzenia - zapowiedziało MSW Rosji w sobotę w związku z demonstracjami, zwołanymi przez zwolenników Aleksieja Nawalnego. Rzeczniczka resortu Irina Wołk powiedziała, że w ten sposób MSW ostrzega - powiedziała Wołk.
Wśród zatrzymanych żona Nawalnego
Julia Nawalna, żona opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, poinformowała w sobotę, że została zatrzymana w Moskwie, gdzie trwa demonstracja w obronie aresztowanego polityka. Nawalna zamieściła na Instagramie swoje zdjęcie z samochodu policyjnego. Następnie jednak rosyjskie media poinformowały, że Nawalna została wypuszczona z aresztu.