Mężczyzna wpadł z kanistrem benzyny do mieszkania swych 80-letnich teściów w bloku w Hartberg. Rozlał ją, wybiegł za drzwi, a potem wrzucił do środka zapaloną butelkę z łatwopalną cieczą.
84-letnia kobieta spłonęła żywcem we własnym łózku. Jej mąż wybiegł z mieszkania ogarnięty płomieniami. Nikt jednak nie zdołał mu pomóc. Mężczyzna zmarł. Strażakom na szczęście udało się ugasić ogień, zanim rozprzestrzenił się na inne mieszkania w bloku.
48-letni podpalacz próbował popełnić samobójstwo, rozpruwając sobie brzuch nożem. Jednak policji udało się w porę odnaleźć szaleńca i lekarze uratowali mu życie. Na razie jednak nie można go przesłuchać. Leży w śpiączce w szpitalu.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.