Kolejna makabryczna zbrodnia wstrząsnęła Austriakami. 48-latek z miasteczka Hartberg podpalił swoich teściów, a potem próbował popełnić samobójstwo, wbijając sobie nóż w brzuch. Lekarzom udało się uratować mu życie. Policja nie wie jeszcze, co kierowało szaleńcem.
Mężczyzna wpadł z kanistrem benzyny do mieszkania swych 80-letnich teściów w bloku w Hartberg. Rozlał ją, wybiegł za drzwi, a potem wrzucił do środka zapaloną butelkę z łatwopalną cieczą.
84-letnia kobieta spłonęła żywcem we własnym łózku. Jej mąż wybiegł z mieszkania ogarnięty płomieniami. Nikt jednak nie zdołał mu pomóc. Mężczyzna zmarł. Strażakom na szczęście udało się ugasić ogień, zanim rozprzestrzenił się na inne mieszkania w bloku.
48-letni podpalacz próbował popełnić samobójstwo, rozpruwając sobie brzuch nożem. Jednak policji udało się w porę odnaleźć szaleńca i lekarze uratowali mu życie. Na razie jednak nie można go przesłuchać. Leży w śpiączce w szpitalu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|