Sto tysięcy euro - tak astronomiczną sumę chce wydać na swe przyjęcie urodzinowe brat papieża Benedykta XVI. Niemcy są oburzeni, bowiem Georg Ratzinger po pieniądze sięgnie nie do własnej kieszeni, ale do kościelnej kasy, na którą składają się wszyscy wierni.
Ratzinger zamierza świętować swe 85. urodziny przy muzyce Mozarta w Kaplicy Sykstyńskiej - podaje niemiecki magazyn "Focus". Pieniądze są mu więc potrzebne m.in. na opłacenie prawie 130 muzyków.
Problem w tym, że brat papieża zamierza sfinansować imprezę pieniędzmi, które na Kościół płacą wierni. Chodzi o dochody z obowiązującego w Niemczech podatku kościelnego, który płacą wszyscy, którzy deklarują się jako wierzący. Podatek ten wprowadzono jeszcze za czasów Adolfa Hitlera.
"Georg Ratzinger powinien móc świętować swoje urodziny, ale nie powinien finansować ich z podatku kościelnego" - krytykuje brata papieża Sigrid Grabmeier z organizacji diecezjalnej "To my jesteśmy Kościołem".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl