Litewskie władze oskarżają białoruskich pograniczników o udział w przerzucie nielegalnych emigrantów do Unii Europejskiej. Nazywają to przejawem wojny hybrydowej prowadzonej przez Alaksandra Łukaszenkę. Na granicy polsko-białoruskiej takiego zjawiska na razie nie zauważono. To odwrotność sytuacji z 2012 r., gdy Mińsk uderzał w podobny sposób przede wszystkim w Polskę, a nie Litwę.
Nie dajemy wyjechać
Szefowa MSW Litwy Agnė Bilotaitė oświadczyła w niedzielnej rozmowie z agencją Delfi, że rząd ma informacje świadczące o udziale białoruskich władz w przerzucie ludzi. dowodziła Bilotaitė. dodała.
Rząd Ingridy Šimonitė zwrócił się o wsparcie do innych krajów UE. Do Wilna przyjechało już sześciu pracowników Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej, a w ciągu dwóch tygodni przybędzie kolejnych 30. Rząd w pierwszej kolejności chce rozszerzyć system monitoringu granicy. Obecnie kamery obejmują 38 proc. liczącej 679 km granicy z Białorusią.
CZYTAJ WIĘCEJ W INTERNETOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.