Chyba gryzło mu sumienie, albo niezbyt podobało mu się na wolności. 21-letni przestępca uciekł z więzienia w amerykańskim stanie Kentucky i po kilku godzinach sam do niego wrócił. "Kiedy zadzwoniłem i powiedziałem strażnikom, kim jestem, byli bardzo zaskoczeni" - opowiedział Chad Toy gazecie "The Paducah Sun".
Toy uciekł w poniedziałek rano, wykorzystując nieuwagę strażnika, który w czasie sprzątania zostawił otwarte drzwi. Wrócił po południu, ubrany w dalszym ciągu w więzienny kombinezon, kompletnie przemoczony i brudny.
Wyjaśnił, że do powrotu namówiła go siostra. W opowieść wątpi strażnik więzienny Bill Adams. Uważa on, że uciekinier swój krótki czas na wolności spędził ukrywając się na brzegu rzeki Tennessee.
Adams powiedział, że po raz pierwszy w swej 14-letniej karierze spotkał się z więźniem proszącym o możliwość powrotu za kratki. Toy odsiaduje 4-letni wyrok za kradzieże.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl