Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w poniedziałek, że władze sprawdzają, czy sygnały o groźbie zamachów w miastach rosyjskich napływały ze strony amerykańskich służb specjalnych. Skomentował w ten sposób ostrzeżenie wydane przez Departament Stanu USA.
- powiedział Pieskow na codziennym briefingu dla prasy.
Ocenił także, że ostrzeżenie wystosowane przez ambasadę USA w Moskwie dla obywateli amerykańskich, dotyczące ewentualności zamachów w Rosji, to "niezwyczajna praktyka".
Departament Stanu i ambasada USA w Moskwie wydały w niedzielę ostrzeżenie o zagrożeniu zamachami w centrach handlowych i innych miejscach publicznych w Rosji. Resort dyplomacji powołał się na niesprecyzowane doniesienia medialne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|