Niezrozumiałe samobójstwo w pięciogwiazdkowym londyńskim hotelu. Dyrektor działu ubezpieczeń międzynarodowego banku HSBC, Duńczyk Christen Schnor, powiesił się na pasku od spodni. Zostawił żonę i dwójkę dzieci. Media zastanawiają się, co pchnęło do tak dramatycznego czynu człowieka, który zarabiał gigantyczne pieniądze.
"Daily Mail" wylicza, że Christen Schnor dostawał od banku HSBC sześciocyfrowe wypłaty. Stał na czele działu ubezpieczeń na Wielką Brytanię, Turcję, Bliski Wschód oraz Maltę.
"Nie uważamy, aby w tej śmierci było coś podejrzanego. Ciało wiszącego mężczyzny zostało znalezione w pokoju hotelu Cadogan Palace, 17 grudnia około godziny 14:30" - mówi gazecie rzecznik londyńskiej policji.
Gazeta zauważa jednak, że zamożny człowiek sukcesu o nieposzlakowanej reputacji nie zostawiałby żony i dwójki dzieci bez przyczyny. Dyrektor naczelny banku HSBC złożył rodzinie mężczyzny kondolencje i wyraził "najgłębszy żal z powodu straty szanowanego kolegi".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane