"Sasi są znani z dość swobodnego podejścia do nudyzmu. Ale to, co wydarzyło się w weekend w Kohren-Sahlis w dystrykcie Lipsk, jest również jednym z najbardziej niezwykłych spotkań nago w tym regionie" - pisze w poniedziałek SZ. "Labirynt zmysłów", prowadzony przez Joerga Guenthera, zaprosił zainteresowanych do przejścia bez ubrań przez labirynt z żywopłotu. I przyszli ludzie.
"W sumie przyszło 78 osób. Ludzie, którzy się tam spotykają, to prawdziwa wspólnota, która spotyka się raz w roku. Pochodzą z Berlina, Hesji, Brandenburgii, a nawet Szwajcarii. Świetnie się bawią" - zapewnia Guenther.
Szlaki turystyczne dla nudystów
"W Niemczech istnieją szlaki turystyczne dla nagich, które do dziś cieszą się popularnością. (...) Jednak w dzisiejszych czasach telefony komórkowe są wszędzie, więc niektórzy martwią się, że zostaną sfotografowani przez innych. W labiryncie zapewniamy chronioną przestrzeń do bycia nago w naturze" - podkreśla pomysłodawca imprezy.
Jednak nagość, zdaniem Guenthera, nie poprawia zmysłu orientacji, bez ubrania "nie da się szybciej wydostać z labiryntu. To wymaga czasu". Wzmacnia za to inne zmysły.
Pytany, czy prawdą jest opinia, że Saksończycy są szczególnie otwarci na naturyzm Joerg, Guenther mówi:
Z Berlina Berenika Lemańczyk