Doniesienia o ginących na Ukrainie źle przygotowanych zmobilizowanych na wojnę rosyjskich żołnierzach budzą krytykę pod adresem dowództwa rosyjskiej armii. ISW przekazuje, że według doniesień mediów rosyjskich w walkach na Ukrainie zginęło, trzy tygodnie od ogłoszenia mobilizacji, pięciu zmobilizowanych żołnierzy z Czelabińska.

Reklama

"Wielu blogerów wojennych popierających wojnę twierdzi, że liczba zabitych i rannych wśród zmobilizowanych żołnierzy jest zapewne wyższa, biorąc pod uwagę brak obiecanych szkoleń, wyposażenia, spójności oddziałów oraz dowódców" - piszą analitycy. Wśród zarzutów podnoszonych przez blogerów pod adresem resortu obrony Rosji jest to, że nie przygotowało ono odpowiednich warunków do zintegrowania i monitorowania rozmieszczania zmobilizowanych mężczyzn na froncie. ISW zastrzega, że nie może zweryfikować twierdzeń blogerów, jednak grupa ta aktywnie naświetlała ogłoszoną przez Kreml mobilizację.

Niektóre jednostki dostały rozkazy wstrzymania ofensywy

Wśród cytowanych przez ośrodek doniesień blogerów jest informacja, że rosyjski dowódca Michaił Zuśko nakazał niezwłoczne wysłanie nowo zmobilizowanych żołnierzy - bez żadnego wcześniejszego przygotowania - na załamujący się front w rejonie miejscowości Swatowe. ISW zastrzega, że media ukraińskie wcześniej twierdziły, że Zuśko został aresztowany. Przy tym, media publikowały z rejonu Swatowego wypowiedzi zmobilizowanych żołnierzy skarżących się, że nie zapewniono im szkolenia i ekwipunku. "Fakt, że takie skargi się utrzymują, potwierdza wcześniejszą ocenę ISW, iż kampania mobilizacyjna nie zaowocuje wystarczająco zdolnymi do walki oddziałami, które mogłyby w krótkiej perspektywie wpłynąć na przebieg wojny" - czytamy w analizie.

"Pogarszanie się morale, dyscypliny i zdolności do walki wśród żołnierzy rosyjskich w strefie walk na Ukrainie może doprowadzić do czasowego zawieszania operacji ofensywnych na ograniczonych obszarach" - prognozuje ISW. W tym kontekście cytuje raport ukraińskiego Sztabu Generalnego, który podał, że w obwodzie donieckim niektóre jednostki rosyjskie dostają rozkazy czasowego wstrzymania działań ofensywnych. Powodem jest "nadzwyczaj niskie morale i warunki psychologiczne, wysoki odsetek dezercji i niewykonywania rozkazów".

Reklama

Oddziały rosyjskie, których dotyczy raport sztabu, utknęły wokół małych miejscowości w rejonie Bachmutu i Doniecka. "Gdy jednostki te zaczęły być dziesiątkowane, prawdopodobnie uzupełniano je naprędce rozmaitymi formacjami bojowymi, co spowodowało dalszą demoralizację i niespójność w prowadzeniu operacji ofensywnych" - wskazuje ISW.

Ośrodek prognozuje, że z kolei wstrzymanie działań ofensywnych "jeszcze bardziej skomplikuje dla Rosjan próby zajęcia dalszych terytoriów i zapewne przyczyni się do osłabiania morale i redukcji zdolności bojowych". (PAP)