Dziennik Gazeta Prawana logo

"Washington Post": "Kucharz Putina" pozwolił sobie na otwartą krytykę prosto w oczy

25 października 2022, 16:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Władimir Putin
<p>Władimir Putin</p>/PAP/EPA
"Bliskim współpracownikiem Władimira Putina, który pozwolił sobie podczas rozmowy z prezydentem na otwartą krytykę ministerstwa obrony Rosji i sposobu prowadzenia wojny na Ukrainie, był Jewgienij Prigożyn, znany jako właściciel prywatnej firmy wojskowej, tzw. grupy Wagnera" - napisał dziennik "Washington Post".

7 października "WP" oznajmił, że jeden z najbliższych współpracowników Putina wygłosił w rozmowie z prezydentem krytykę wojny na Ukrainie i popełnianych podczas niej błędów. W ocenie źródeł dziennika "konfrontacja" członka kremlowskich elit z Putinem została uznana za na tyle istotną, że informację o niej włączono do codziennego briefingu, jaki prezydent USA otrzymuje od służb specjalnych.

Według raportu wywiadu Prigożyn miał wyrazić pogląd, że ministerstwo obrony nadmiernie polega na wagnerowcach, nie zapewniając im przy tym wystarczających środków finansowych i wyposażenia. " - czytamy na łamach amerykańskiej gazety.

- oceniło źródło dziennika zaznajomione z raportem wywiadu.

"Kucharz Putina" rośnie w siłę

ocenił w jednym z ostatnich raportów amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Analitycy podkreślili, że Prigożyn, z którym związana jest tzw. grupa Wagnera, tworzy militarną strukturę równoległą wobec rosyjskich sił zbrojnych.

O wieloletnim konflikcie pomiędzy Prigożynem i ministrem obrony Siergiejem Szojgu informował również na początku października Michaił Chodorkowski - były rosyjski potentat naftowy, a obecnie opozycjonista. Jak wówczas powiadomił, na Kremlu powstaje niebezpieczny dla Putina sojusz Prigożyna, dowódcy Gwardii Narodowej Wiktora Zołotowa, prokremlowskiego przywódcy Czeczenii Ramzana Kadyrowa i, być może, bankowego magnata Jurija Kowalczuka.

W przekonaniu Chodorkowskiego bezpośrednią przyczyną utworzenia tej frakcji jest dążenie Prigożyna i Zołotowa do odwołania Szojgu, coraz częściej oskarżanego o porażki rosyjskiej armii na Ukrainie. - - wyjaśnił polityk.

Prigożyn to biznesmen blisko związany z prezydentem Putinem, który zasłynął m.in. jako właściciel firmy dostarczającej catering na Kreml, a także nieformalny zarządca i patron tzw. farm trolli oraz najemników z grupy Wagnera. We wrześniu w sieciach społecznościowych i w mediach pojawiły się nagrania, na których widać, jak Prigożyn agituje więźniów w koloniach karnych do walki na Ukrainie. Media uznały, że te "przecieki" musiały być uzgodnione z Prigożynem. Według niektórych opinii to "ujawnienie się" może świadczyć o tym, że opiekun wagnerowców ma ambicje polityczne.

W młodości Prigożyn spędził dziewięć lat w więzieniu, gdzie odbywał karę za kradzieże i rozboje. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj