Brat prezydenta Saakaszwilego miał ukraść równowartość 270 milionów złotych z budżetu Gruzji - oskarża opozycyjna Partia Pracy. Politycy chcą poskarżyć się Światowej Organizacji Zdrowia, bo fundusze miały trafić na ubezpieczenia zdrowotne najbiedniejszych Gruzinów.
Brat prezydenta Micheila Saakaszwilego jest szefem funduszu ubezpieczeniowego Irao. Opozycja oskarża, że z konta firmy zniknęła gigantyczna suma - równowartość 270 milionów złotych. Pieniądze wypłynęły z kont funduszu i nie wiadomo gdzie są teraz. Politycy opozycji oskarżają, że za malwersacjami stoi brat prezydenta.
Partia Pracy chce, by za brata prezydenta wzięły się prokuratura i Światowa Organizacja Zdrowia. Bo pieniądze trafiły do Irao z budżetu, by fundusz zapewnił opiekę medyczną najuboższym Gruzinom - twierdzi rosyjska agencja "Ria Novosti"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|