Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziennikarz śledczy musiał uciec z Wiednia. "Tu jest więcej rosyjskich agentów niż policjantów"

2 lutego 2023, 10:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wiedeń
Wiedeń/ShutterStock
Christo Grozew, bułgarski dziennikarz śledczy portalu Bellingcat, musiał opuścić Wiedeń, w którym mieszkał od prawie 20 lat; ma to związek z niebezpieczeństwem grożącym mu ze strony rosyjskich służb specjalnych - poinformował w środę portal Moscow Times z siedzibą w Amsterdamie.

Dziennikarz nie wrócił do Wiednia z podróży do Stanów Zjednoczonych, ponieważ został ostrzeżony, że w przypadku powrotu do stolicy Austrii może mu grozić niebezpieczeństwo - napisał portal. Podejrzewam, że w mieście jest więcej rosyjskich agentów, informatorów i popleczników niż policjantów - powiedział Grozew w cytowanym przez Moscow Times wywiadzie dla austriackiego tygodnika "Falter".

53-letni Grozew nagłaśniał między innymi w portalu Bellingcat sprawę próby otrucia w 2018 roku rosyjskiego agenta Siergieja Skripala i jego córki w Wielkiej Brytanii oraz takich samych prób podjętych w 2020 roku wobec krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego. Ponadto portal badał m.in. sprawę zestrzelenia w 2014 roku nad Ukrainą malezyjskiego samolotu pasażerskiego oraz nagłaśnia zbrodnie wojenne Rosji na Ukrainie.

Czym jest Bellingcat?

Bellingcat specjalizuje się w sprawdzaniu faktów i białym wywiadzie, czyli poszukiwaniu i weryfikacji wiadomości na podstawie jawnych źródeł. W 2019 roku Grozew został laureatem nagrody European Press Prize Investigative Reporting Award.

W październiku 2021 roku rosyjskie ministerstwo sprawiedliwości umieściło Bellingcat na liście mediów i osób "pełniących funkcję zagranicznych agentów". W lipcu 2022 rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) stwierdziła, że Grozew był zaangażowany w "udaremniony spisek" mający na celu porwanie rosyjskich myśliwców, ale nie poinformowała, czy ostatecznie postawiła dziennikarzowi zarzuty karne in absentia.

W grudniu 2022 roku władze Rosji wysłały list gończy za Grozewem. Jestem uważany za przestępcę, ale nie mogę się bronić, bo nie wiem co mi się zarzuca. I najwyraźniej chcą mi zasygnalizować, że wiedzą dokładnie, gdzie mieszkam - powiedział wówczas dziennikarz. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj