Tysiące zwolenników ustępującego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa zaatakowało wtedy Kapitol w proteście przeciwko wynikom wyborów prezydenckich. Zamieszki zakłóciły wspólną sesję Kongresu, mającą formalnie zatwierdzić zwycięstwo Joe Bidena, który pokonał Trumpa w wyborach w listopadzie 2020 roku.

Reklama

Używając skradzionej tarczy policyjnej 25-letni McCaughey III zaatakował broniącego w drzwiach dostępu do gmachu funkcjonariusza.

Mężczyznę oskarżono o napaść i osiem innych zarzutów. Prokuratorzy federalni wnioskowali o karę 15 lat i ośmiu miesięcy więzienia dla McCaughey’ego III, co byłoby najdłuższym wyrokiem w sprawie zamieszek na Kapitolu.

"Jedno z najbardziej skandalicznych przestępstw w tym mrocznym dniu"

Sędzia Trevor McFadden skazał go na siedem lat i sześć miesięcy więzienia. Kolejne dwa lata spędzi pod nadzorem. - Twoje działania należą do najbardziej skandalicznych przestępstw popełnionych w tym mrocznym dniu – stwierdził federalny sędzia.

McCaughey, pochodzący z Ridgefield w stanie Connecticut, wyraził w sądzie skruchę. - Przepraszam, że tego dnia zachowałem się mniej jak obywatel, a bardziej jak zwierzę - wyznał.

Jak podkreśla AP, 90-miesięczny wyrok na McCaughey'a jest jak dotąd drugim najwyższym wydanym za udział w starciach na Kapitolu.

Za przestępstwa federalne związane z zamieszkami 6 stycznia oskarżono ponad 1000 osób. Przeszło 600 z nich przyznało się do winy lub zostało skazanych. Więcej niż 200 otrzymało kary pozbawienia wolności od siedmiu dni do 10 lat.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski