Do pożaru doszło w sobotę w historycznej dzielnicy Dubaju - Deira. Wybuchł on w mieszkaniu, w którym zamieszkiwali zagraniczni robotnicy. Lokale takie są zwykle przeludnione. Siła robocza z zagranicy napędza gospodarkę Zjednoczonych Emiratów Arabskich - zauważyła AP.
Ciasne pomieszczenia zamieszkiwane przez gastarbeiterów, często podzielone prowizorycznymi barierami ze sklejki, płyt gipsowych lub zasłon prysznicowych, stają się poważnym zagrożeniem w przypadku pożaru - zaznaczyła agencja.
Obrona Cywilna w Dubaju podała, że wśród ofiar śmiertelnych zidentyfikowano sześciu Sudańczyków, czterech Hindusów, trzech Pakistańczyków, Kameruńczyka, Egipcjanina i Jordańczyka.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.