Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak torturowano więźniów w Guantanamo

18 lutego 2009, 11:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Karmienie muzułmanów wieprzowiną, przekupywanie więźniów, by wynosili swoje odchody, i wyzywanie ich od "piaskowych czarnuchów". Tak wyglądał normalny dzień w amerykańskiej bazie na Kubie, gdzie przetrzymywano podejrzanych o terroryzm. Brandon Neely w wywiadzie dla brytyjskiego "The Independent" opowiedział o życiu obozowego klawisza.

>>>Zobacz Guantanamo od środka

"Autobus wjechał za humveem piechoty morskiej z 50-kalibrowym karabinem maszynowym do obozu. Otworzyły się drzwi. Usłyszałem krzyk żołnierza: <Zamknij się, k...! Jesteś teraz własnością Stanów Zjednoczonych>" - tak Brandon Neely, były strażnik, wspomina dzień, w którym więźniowie przyjechali do Guantanamo.

"Pierwszy, który wysiadł, miał jedną nogę. Potem wszyscy go nazywali go <krótki>. Miał chyba 160 cm wzrostu i 130 kilo wagi. Podskakiwał na jednej nodze. Chwilę potem ktoś wyrzucił za nim z autobusu protezę" - dodaje. Po sfotografowaniu więźniów umieszczono ich w klatkach niewiele większych od tych, w których "trzyma się psy w schroniskach".

>>>Wyszedł z Guantanamo i przystał do talibów

Do rutynowych rozrywek obozowych strażników należało oblewanie osadzonych wodą podczas modlitw, naśladowanie wycia psa podczas śpiewu muezina i ciągłe wyzywanie jeńców. W momencie, gdy któryś się buntował, do klatki natychmiast wkraczał pięcioosobowy "oddział szybkiego reagowania". Po kilku sekundach więzień leżał skrępowany i poturbowany na podłodze. Podejrzany w Guantanamo nie miał prawa odmawiać przyjmowania leków ani jedzenia. Jeśli próbował, wmuszano mu je siłą.

>>>Oto nowe Guantanamo Obamy

Obozowi strażnicy już po kilku dniach od przybycia pierwszych więźniów znaleźli sposób, by unikać najbardziej przykrych obowiązków. Neely i jego koledzy przekupywali osadzonych większymi racjami żywnościowymi, by wynosili oni nieczystości. "Niektórzy mówili, że to robią to tylko po to, żeby wyjść z klatki i trochę się przespacerować" - opowiada były strażnik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj