Dziennik Gazeta Prawana logo

Iran wypuścił "amerykańskiego szpiega"

11 maja 2009, 13:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Roxana Saberi, amerykańska dziennikarka o irańskich korzeniach dziś wyszła na wolność. 32-latka została skazana na osiem lat więzienia za "szpiegostwo na rzecz USA". Po głosach oburzenia Teheran zapowiedział, że rozpatrzy "sprawiedliwie" jej apelację. Dziś wyrok dla dziennikarki skrócono do dwóch lat w zawieszeniu.

- powiedziała Saberi agencji AFP tuż po wyjściu na wolność. Dziennikarka odjechała spod murów więzienia Evin w Teheranie samochodem wraz z ojcem, Rezą Saberim.

Trzy tygodnie temu Saberi, która jest obywatelką USA, po bezprecedensowym, błyskawicznym procesie. Niejasny i surowy wyrok wywołał oburzenie świata, a Amerykanie twierdzili, że sprawa dziennikarki może być testem dla stosunków amerykańsko-irańskich. Irańskie władze, mimo wojowniczej retoryki wobec Waszyngtonu, zareagowały natychmiast. W roli obrońcy praw uwięzionej dziennikarki postawił się . Napisał on do , by Saberi zapewniono wszelkie przysługujące im prawa i wolności". O sprawiedliwy proces w drugiej instancji zaapelował zwierzchnik irańskiego systemu sprawiedliwości .

>>>Noblistka walczy o wolność Saberi

W więzieniu , wycieńczona trafiła nawet do szpitala. Strajk przerwała dopiero, kiedy sąd w Teheranie wyznaczył na 12 maja termin rozparzenia . Potem nagle przesunięto go na niedzielę.

, czyli znacznie dłużej niż proces w pierwszej instacji. Saberi mogła też spotkać się ze swoim prawnikiem Abdolsamadem Choramszahim zanim stanęła przed sądem.

Wyrok utrzymano w tajemnicy do dzisiaj. W końcu jednak adwokat poinformował o werdykcie. Sąd zamienił osiem lat odsiadki na . Chorramszahi oświadczył, że zarówno on, jak i ojciec Roxany są bardzo szczęśliwi i zadowoleni z przebiegu procesu apelacyjnego.

Irańskie władze aresztowały Saberi za kontynuowanie działalności dziennikarskiej pod koniec stycznia, kiedy skończyła się ważność jej akredytacji prasowej. Ale zamiast postawić zarzut pracy bez pozwolenia, . Władze w Teheranie twierdzą, że dziennikarka przyznała się do zarzutów. Dowodów jej działalności wywiadowczej do tej pory nie ujawniono.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj