Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy nie dotrzymują słowa. Irytacja Kijowa rośnie

5 sierpnia 2023, 12:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Olaf Scholz i Wołodymyr Zełenski
Olaf Scholz i Wołodymyr Zełenski/PAP Archiwalny
Gdy w maju br. prezydent Ukrainy Wołodymy Zełenski odwiedził Berlin, niemiecki rząd obiecał mu przekazanie uzbrojenia o wartości 2,4 mld euro, które miało być dostarczone tak szybko, jak to możliwe. Ukraina do tej pory nie otrzymała niemal nic z tego pakietu - pisze dziennik "Welt".

Niemiecki rząd udostępnia na swojej stronie internetowej listę broni dostarczanej Ukrainie. Tydzień po wizycie Zełenskiego urząd kanclerski dodał złożone mu obietnice do części wykazu obejmującej "dostawy w przygotowaniu i w toku" - zauważa "Welt".

Dostawy broni przyzerowe

Wymieniono tam broń, której Kijów pilnie potrzebuje do swojej kontrofensywy, taką jak 110 czołgów Leopard 1, 20 dodatkowych bojowych wozów piechoty Marder, 18 kolejnych samobieżnych dział przeciwlotniczych Gepard, cztery dodatkowe systemy przeciwlotnicze IRIS-T i 26 350 sztuk amunicji artyleryjskiej.

Obiecano również broń nieśmiercionośną, w tym kilkaset dronów zwiadowczych, radarów nadzoru powietrznego, cystern i ciężkich ciężarówek przegubowych - wylicza gazeta.

"Welt" regularnie archiwizuje listę, która jest stale aktualizowana, a tym samym rekonstruuje postęp tych dostaw. Według tych danych, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy nie zostało dostarczone niemal nic z tej listy - podkreśla dziennik. "Od połowy maja nie dostarczono ani jednego Mardera, systemu IRIS-T, żadnej cysterny czy ciężkiej ciężarówki" - zaznaczono.

"Ukraina otrzymała między innymi tylko 10 czołgów Leopard 1 (ze 110 obiecanych), jeden radar kontroli powietrznej, 12 Gepardów (z 18), zaledwie 850 sztuk amunicji artyleryjskiej (z 26 350) i osiem karetek pogotowia" - zauważa "Welt".

Jedyne spełnione obietnice

Jedyne obietnice, które rząd federalny spełnił w 100 procentach, dotyczą dostawy 11 000 racji żywnościowych, trzech czujników dronów i pięciu metalowych mostów czołgowych Biber.

"Fakt, że niemiecki rząd zwleka z dostarczeniem obiecanej broni, jest irytujący dla Kijowa" - pisze "Welt", zauważając, że "w odniesieniu do nowych typów systemów uzbrojenia, niemiecki rząd również upiera się przy swojej znanej postawie zwlekania".

Apel ambasadora Ukrainy

Na przykład ukraiński ambasador Ołeksij Makejew wezwał niemiecki rząd do ponownego przemyślenia debaty na temat dostawy pocisków manewrujących Taurus. Poparli to politycy z CDU, FDP i Zielonych. Jednak minister obrony Boris Pistorius (SPD) obecnie odrzuca dostarczenie tych pocisków Kijowowi.

Z Berlina Berenika Lemańczyk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj