Wyznawcy islamu nie muszą się bać - przywódcy religijni nie uznali komórek za wroga. Przynajmniej na zewnątrz meczetów. Bo w środku muzułmańskich świątyń obowiązuje bezwzględna cisza. A nagły dzwonek telefonu w środku modlitwy potrafi skutecznie zniweczyć modlitewne skupienie.
Kenijski , która wspomogłaby świątynię w walce z komórkami. Imam Hassan Kithiye, który długo znosił nieustanne dzwonienie telefonów wiernych podczas modlitwy, i zainstalował w meczecie. W świątyni na powrót zapanowała pełna skupienia cisza. Nastrój kontemplacji powrócił, a wierni są zachwyceni.
Meczety długo próbowały bardziej tradycyjnymi metodami. Jedna ze świątyń nałożyła nawet na wiernych kary w wysokości , który odezwie się w podczas modlitwy. Ale nawet to nie pomogło zmienić przyzwyczajeń upartych kenijskich wiernych.
"Niektórzy że nie mogliśmy oczekiwać od nich, że zapłacą karę za głośny dzwonek w meczecie" - mówi imam Szejk Abbi-Azziz Mohammed.
Teraz kolejne świątynie wokół miasta Garissa próbują zebrać fundusze na
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|