W codziennej aktualizacji wywiadowczej poinformowano, że rosyjskie władze w częściowo okupowanych czterech regionach Ukrainy - donieckim, ługańskim, chersońskim i zaporoskim - planują w dniach 8-10 września przeprowadzić w nich pierwsze wybory i odbędą się one równolegle z wyborami regionalnymi w Federacji Rosyjskiej.
"Brakuje niezależnych kandydatów"
Wskazano, że wśród ponad tysiąca startujących brakuje osób kompetentnych i doświadczonych, jak również niezależnych kandydatów nie będących członkami partii wspieranych przez Kreml, a ukraińskie Centrum Narodowego Oporu twierdzi, że okupacyjne władze znacząco zawyżyły liczbę osób w spisach wyborców.
"Kremlowskie sondaże wskazują, że Jedna Rosja, dominująca partia polityczna w Federacji Rosyjskiej, zdobędzie 80 proc. głosów w czterech okupowanych regionach. Partia Jedna Rosja prawdopodobnie obejmie większość mandatów, próbując zapewnić Kremlowi kontrolę i wpływ na okupowane regiony" - napisano w aktualizacji wywiadowczej.
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.