"W czwartkowym rosyjskim ataku uszkodzony został zakład koncernu PepsiCo pod Kijowem" - poinformował ukraiński resort obrony. Jak oceniono, koncern sam "zapłacił" za rakietę, która uszkodziła fabrykę, bo pozostaje na rosyjskim rynku i płaci w Rosji podatki.
"PepsiCo znajduje się na liście sponsorów wojny, ponieważ wciąż działa w Rosji. Za rakietę, która zniszczyła ich obiekt, zapłacili podatkami w Rosji" - napisało ministerstwo na portalu X.
Według Forbesa na terytorium obiektu spadły szczątki strąconego pocisku.
W czwartek rano Rosja przeprowadziła atak przeciwko Ukrainie, uderzając w zachodnią i centralną część kraju. Siły powietrzne Ukrainy poinformowały o strąceniu 36 z 43 pocisków manewrujących wystrzelonych przez rosyjską armię.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|