Według rzeczniczki MSZ Marii Zacharowej urządzenie uszkodziło ściany magazynu. Dwa kolejne drony miały spaść na kompleks budynków administracyjnych stacji. W urządzeniach, według strony rosyjskiej, wykorzystano podzespoły dostarczone przez państwa zachodnie.
"Elektrownia pracuje normalnie"
Rosyjskie kanały na Telegramie twierdziły, że dwa z trzech dronów nie zadziałały, a trzeci eksplodował w pobliżu składowiska odpadów. Przedstawiciele elektrowni podkreślili, że elektrownia jądrowa pracuje normalnie i zachowuje normalne tło radiacyjne.
Radio Wolna Europa/Radio Swoboda, które informuje o doniesieniach strony rosyjskiej zastrzega, że nie posiada niezależnego potwierdzenia tej informacji, a strona ukraińska nie skomentowała incydentu.
Ataki dronów na terytorium Rosji odbywają się na tle niemal codziennych ataków rakietowych armii rosyjskiej na ukraińskie miasta.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.