Podpis gen. Poznichira zauważyły niezależne rosyjskie kanały na Telegramie Możem Objasnit' i kanał SOTA.
Jak zaznaczają niezależne kanały, "wydaje się mało prawdopodobne, by przyczyną był urlop Gierasimowa, ponieważ jego krótkotrwała nieobecność najpewniej zakończyłaby się do czasu uzgodnienia treści dokumentu".
Jak podkreślił Możem Objasnit', ostatnie oficjalne komunikaty o aktywności Gierasimowa pochodzą z 26 lutego, a zatem sprzed ponad dwóch tygodni.
To nie pierwsza "dymisja"
W ciągu ostatniego roku, podczas inwazji Rosji na Ukrainę, w mediach kilkakrotnie pojawiały się spekulacje o odsunięciu Gierasimowa z funkcji, a nawet o jego śmierci. Rosyjskie władze za każdym razem dementowały te doniesienia.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.