Dziennik Gazeta Prawana logo

Biden na cmentarzu wojennym we Francji. Trump: Spoczywają tam frajerzy

9 czerwca 2024, 19:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joe Biden
Joe Biden/East News
Joe Biden zakończył swój czterodniowy pobyt we Francji wizytą na cmentarzu wojennym w Aisne-Marne, gdzie spoczywają amerykańscy żołnierze walczący w I wojnie światowej w bitwie o las Belleau. O tej samej nekropolii Donald Trump miał mówić w rażąco lekceważących słowach.

Biden powiedział, że po upamiętnieniu amerykańskich żołnierzy, biorących udział w walkach w Normandii podczas II wojny światowej, nie mógł pominąć także tego miejsca, ponieważ "jest to ta sama historia: Ameryka przybyła, by zatrzymać Niemców".

Kontrast między Bidenem a Trumpem

Ameryka przybywa kiedykolwiek jest potrzebna, tak jak nasi sojusznicy robią to dla nas - dodał. Biden odmówił odpowiedzi na pytanie, czy odwiedził cmentarz, by uwypuklić kontrast z Donaldem Trumpem, który podczas swojej wizyty we Francji zrezygnował z wizyty na słynnej nekropolii. Jak twierdził później jego doradca John Kelly, Trump powiedział, że spoczywają tam "frajerzy".

Porozumienie Bidena z Macronem

Prezydent USA poinformował również w niedzielę, że doszedł do porozumienia z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem w sprawie sposobu wykorzystania zamrożonych rosyjskich aktywów. Sprawa ta ma być głównym tematem obrad nadchodzącego szczytu grupy G7.

Pytany przez dziennikarzy, czy rozmawiał w sobotę z Macronem w Pałacu Elizejskim w Paryżu o wykorzystaniu rosyjskich aktywów na rzecz pomocy Ukrainie i czy doszedł z nim do porozumienia, Biden dwukrotnie odpowiedział twierdząco, lecz nie podał szczegółów.

Przed wizytą we Francji rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby zapowiedział, że Biden będzie naciskał na Francję i inne kraje G7, by podjąć decyzję w sprawie amerykańskiej propozycji wyemitowania specjalnych obligacji zabezpieczonych przyszłymi zyskami generowanymi przez zamrożone rosyjskie aktywa. Miałoby to już teraz dać Ukrainie około 50 mld dolarów. Według Białego Domu temat ten będzie jedną z głównych kwestii omawianych podczas przyszłotygodniowego szczytu G7 we włoskiej Apulii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj