Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmiana układu sił w UE. Tusk "bardziej przekonujący" niż Scholz i Macron

26 sierpnia 2024, 11:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Tusk, Olaf Scholz, Emmanuel Macron
Donald Tusk, Olaf Scholz, Emmanuel Macron/PAP Archiwalny
W Unii Europejskiej rosną w siłę państwa tzw. wschodniej flanki, czyli Polska, Czechy, Rumunia, kraje nordyckie i bałtyckie; na ich lidera wyrasta Warszawa – napisało w poniedziałek Politico. Portal podkreśla pozytywną dla regionu politykę premiera Donalda Tuska, a także rolę szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego.

Zmienia się układ sił w UE. Słabnie znaczenie dotychczasowych liderów, czyli Francji i Niemiec, rośnie za to siła tzw. wschodniej flanki, czyli państw bałtyckich, nordyckich, Czech, Rumunii i Polski – oceniło w poniedziałek Politico.

Polska liderem regionu

Zdaniem portalu to właśnie państwa "wschodniego bloku", których wspólnym celem jest odstraszanie Rosji, wzmocnienie obrony Unii i utrzymanie stosunków transatlantyckich, będą w najbliższej przyszłości kształtować politykę unijną oraz tę dotyczącą m.in. NATO.

Jak zauważyło Politico, Polska, która wcześniej była ograniczona sporem o praworządność z Brukselą, teraz wyrasta na lidera regionu.

Tusk lepszy od Scholza i Macrona

Portal podkreślił, że polityka Donalda Tuska, w tym zwiększenie wydatków na obronność, "przyjazne, ale realistyczne" podejście do Waszyngtonu oraz wyraźne poparcie dla Ukrainy sprawiają, że jest on bardziej przekonujący dla wielu krajów na "wschodniej flance" Europy niż prezydent Francji Emmanuel Macron czy kanclerz Niemiec Olaf Scholz.

Rola Sikorskiego i Serafina

Politico wskazało także na rolę szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego, który "przejął inicjatywę w zakresie redefiniowania sposobu, w jaki UE powinna podchodzić do relacji transatlantyckich", oraz zauważyło, że polskim kandydatem na komisarza UE jest zaufany wysłannik Tuska Piotr Serafin, który ma szansę na tekę budżetową.

Przychylność von der Leyen

"Razem ci trzej Polacy mogą wpłynąć na Ursulę von der Leyen, która rozpoczyna drugą kadencję na czele Berlaymont. W końcu to u Tuska oraz premiera Grecji von der Leyen szukała oficjalnego poparcia EPL. Teraz prawdopodobnie będzie wielokrotnie zabiegać o poparcie Tuska dla swoich celów obronnych" – napisało Politico.

Zdaniem portalu "wschodnia flanka" będzie mogła liczyć na wsparcie byłej premierki Estonii i nowej szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj