Dziennik Gazeta Prawana logo

Powódź na Węgrzech. Fala kulminacyjna minęła Budapeszt, ale zagrożenie trwa

22 września 2024, 08:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Powódź na Węgrzech. Fala kulminacyjna minęła Budapeszt, ale zagrożenie trwa
Powódź na Węgrzech. Fala kulminacyjna minęła Budapeszt, ale zagrożenie trwa/PAP/EPA
Fala kulminacyjna na Dunaju minęła w sobotę wieczorem Budapeszt. Poziom wody spada, ale nadal wynosi ponad 8 metrów. Według władz stan zagrożenia potrwa na Węgrzech jeszcze około pięciu dni.

W sobotę wieczorem szczyt fali kulminacyjnej na Dunaju minął Budapeszt. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami hydrologów poziom wody był o ponad pół metra niższy niż w czasie rekordowej powodzi z 2013 roku. W niedzielę rano Dunaj w węgierskiej stolicy stopniowo i nieustannie opada. Mimo to w mieście nadal obowiązują ograniczenia związane z zagrożeniem powodziowym. Zamknięte pozostają niektóre ulice i linie tramwajowe.

Burmistrz Budapesztu Gergely Karácsony w czasie nocnej konferencji prasowej potwierdził, że miasto bardzo dobrze radzi sobie z wielką wodą. Trudność już za nami, ale to jeszcze nie koniec. Przed nami jeszcze mnóstwo zadań - przypomniał obecnym na miejscu dziennikarzom. Zwrócił też uwagę, że zrealizowane w ostatnich latach inwestycje przeciwpowodziowe spełniają swoje zdanie, jednak władze stolicy chcą kontynuować prace związane z ochroną przeciwpowodziową. Zaopatrzenie mieszkańców Budapesztu w wodę pitną nie jest zagrożone, a zdecydowana większość stołecznego transportu publicznego jest nadal dostępna.

Powódź na Węgrzech. Fala kulminacyjna minęła Budapeszt, ale zagrożenie trwa

Poprawia się sytuacja na zachodzie Węgier, gdzie poziom Dunaju opadł już o kilkadziesiąt centymetrów. Hydrolodzy stale monitorują również poziom wody w rzece Litawa oraz w zlokalizowanym w jej biegu zbiorniku awaryjnym. W tej chwili skupiają się na wykrywaniu i śledzeniu zjawisk takich jak przesiąkające czy rozmoknięte wały i umocnienia przeciwpowodziowe.

Fala kulminacyjna na Dunaju przechodzi w niedzielę rano przez miejscowości na południe od Budapesztu. W Kisapostag mimo intensywnych prac część zabudowań mieszkalnych znalazła się pod wodą jeszcze w piątek wieczorem. Jednak lokalne władze są przekonane, że kiedy woda zacznie opadać, zalane tereny uda się posprzątać do końca przyszłego tygodnia.

W ramach budowy tymczasowych zabezpieczeń powodziowy władze centralne i lokalne ułożyły blisko 1,9 mln worków z piaskiem na odcinku blisko 760 km.

Służby ratunkowe zwracają uwagę, że w obecnie największym problem dla nich są tzw. "turyści powodziowi". Chodzi o osoby, które przybywają na zagrożone tereny bo na własne oczy przekonać się o rozmiarze kataklizmu. Z jednej strony utrudniają one prowadzenie prac zabezpieczających, z drugiej zaś często stanowią zagrożenie dla siebie i ratowników. Jako przykład podano wydarzenie, do jakiego doszło w piątek wieczorem w Tahitótfalu. Tam dwóch "turystów powodziowych" zdecydowało się na przejażdżkę łódką po spiętrzonym Dunaju. Kiedy łódź przewróciła się, jednemu z nich udało się dopłynąć do brzegu, drugi zaś utknął na przybrzeżnym drzewie, skąd musieli ewakuować go strażacy. Nie brakuje też osób, które w centrum Budapesztu decydują się na kąpiel w wezbranej rzece.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj