Dziennik Gazeta Prawana logo

"Ukraina jest na krawędzi porażki". Analityk bezlitośnie punktuje sojuszników Kijowa

23 maja 2025, 14:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukrainian,Soldier,Stands,With,Kalashnikov,Assault,Rifle,During,Artillery,Bombardment
"Ukraina jest na krawędzi porażki". Analityk bezlitośnie punktuje sojuszników Kijowa/Shutterstock
Rosja ma gospodarkę porównywalną do Hiszpanii. Tymczasem jej produkcja zbrojeniowa wystarcza, by przeważać nad pomocą militarną dla Ukrainy wysyłaną przez cały Zachód. Kijów przegra, jeśli jego sojusznicy się nie obudzą – alarmuje niemiecki dziennikarz Julian Roepcke.

Roepcke jest analitykiem i korespondentem wojennym "Bilda" w Ukrainie. W piątek opublikował na platformie X wpis, w którym wykazał, że Kijów może przegrać wojnę z Rosję. Dlaczego? Ponieważ mimo wielu szumnych deklaracji i licznych spotkań dyplomatycznych w europejskich stolicach, pomoc wojskowa wysyłana nad Dniepr jest grubo niewystarczająca.

Putin przestawił całą gospodarkę, by wygrać w Ukrainie   

"W czwartym roku wojny wszystko widać jak na dłoni: Rosja dąży do jasnego celu, jakim jest wygranie wojny z Ukrainą - i systematycznie podporządkowuje całą gospodarkę temu celowi" – pisze Roepcke.

Wskazuje, że Rosjanie są obecnie w stanie produkować dziennie około tysiąca nowoczesnych dronów światłowodowych – śmiertelnie groźnych, bo odpornych na środki walki elektronicznej. Według niego w najbliższych miesiącach mogą zwiększyć ich produkcję do 2 tysięcy.

Poza tym zakłady zbrojeniowe Kremla zwiększają również produkcję dronów-kamikadze średniego zasięgu Gerań (tak Rosjanie nazywają drony Shahed, wykonywane na licencji irańskiej). Cytuje ukraińskich analityków, którzy uważają, że obecnie Rosjanie wystrzeliwują ich aż 150 dziennie. Przestrzegają, że mogą oni dojść do 500 dziennie pod koniec tego roku.

Gospodarka wielkości Hiszpanii przeważa nad Zachodem

"Rosja osiąga to nie dlatego, że jest supermocarstwem gospodarczym lub militarnym – bo nim nie jest - ale dlatego, że decyzje polityczne i cele strategiczne są poparte konkretnymi działaniami. W ten sposób kraj o produkcji gospodarczej Hiszpanii przewyższa całą Europę pod względem zbrojeń i skuteczności wojskowej" – pisze Roepcke.

"Innymi słowy: gdyby tylko jeden średniej wielkości kraj europejski wspierał Ukrainę tak konsekwentnie, jak Rosja wspiera swoją armię inwazyjną, wojna mogłaby być już wygrana - zamiast, jak teraz, być na krawędzi porażki" – ocenił dziennikarz.

Wskazał, że tym, czego brakuje sojusznikom Kijowa z USA czy europejskich stolic jak Paryż i Londyn, "nie są możliwość, ale wola polityczna".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj