Dziennik Gazeta Prawana logo

Babka Obamy: Nobel Baracka to dar od Boga

10 października 2009, 11:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sarah Obama, czyli mieszkająca w Kenii przyrodnia babka prezydenta USA, wybacza mu rozłąkę, bo wie, że wnuk nie ma czasu na odwiedziny. "Chcę, żeby był dobry i robił dobre rzeczy i nadal niósł ludziom pokój" - powiedziała. Podkreśliła też, że Pokojowy Nobel Obamy to "nagroda została zesłana przez Boga".

Kenijska przyrodnia babka prezydenta USA Baracka Obamy wyraziła w sobotę radość z przyznania mu Pokojowej Nagrody Nobla oraz poradziła mu, by był dobry i nadal działał na rzecz pokoju.

Sarah Obama powiedziała agencji AP w swojej wiosce Kogelo w Kenii, gdzie wychował się ojciec Obamy, że uważa nagrodę dla swego przybranego wnuka za dar od Boga.

"Cieszę się z jego sukcesu" - powiedziała Sarah Obama. Odnosząc się do opinii, że Obama dostał Nobla przedwcześnie, odparła: "Ta nagroda została zesłana przez Boga, bez względu na to, czy stało się to za wcześnie, czy też nie. Jeśli człowiek zasługuje na nagrodę, to ją dostanie".

"Chcę, żeby był dobry i robił dobre rzeczy i nadal niósł ludziom pokój, bo kocham pokój" - dodała.Barack Obama nie był w Kenii od momentu objęcia w styczniu urzędu prezydenta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj