"Ja go nie obiecywałem, to mój sztab wyboczy" - tak Bronisław Komorowski odpowiedział na pytanie dziennikarza TVN24 o to, czy dotrzymał obietnicy z kampanii wyborczej sprzed pięciu lat o tym, że zrezygnuje ze swej wielkiej pasji, czyli polowań.
Kwestia upodobania do polowań była dość szeroko dyskutowana w czasie kampanii prezydenckiej w 2010 roku. Wobec upodobań Bronisława Komorowskiego, wówczas jeszcze marszałka Sejmu, zastrzeżenia mieli obrońcy praw zwierząt. Sam zainteresowany przyznał wówczas po deklaracji jego sztabu, że "teraz to już trzeba będzie dotrzymać". CZYTAJ WIĘCEJ >>>
- - wyjaśniał w rozmowie z Piotrem Marciniakiem z TVN24. Przyznał, że w związku z tym uczestniczy w różnych "miłych sytuacjach". - - dodał.
O tym, że prezydent bierze udział w organizowanych w ukryciu łowach, pisał w ubiegłym roku "Fakt". Ze względów bezpieczeństwa - jak pisała gazeta - o szczegółach polowań wie jak najwęższe grono osób, nikt też nie robi pamiątkowych zdjęć. CZYTAJ WIĘCEJ >>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Powiązane
Zobacz
|