- - powiedział Piotr Gliński, który został wybrany do Sejmu z Łodzi.
Jak dodał, to duży kłopot dla wyborców, którzy zdecydują się głosować na Zdanowską, ponieważ w przypadku jej wyboru "on nie będzie mógł być zrealizowany". - - powiedział wicepremier.
- - mówił Gliński pytany o to, że Platforma Obywatelska "stoi murem" za Zdanowską. - - powiedział wicepremier.
Przyznał, że paradoksem jest, iż prawo z jednej strony pozwala na kandydowanie osobie skazanej prawomocnym wyrokiem, ale nie pozwala jej na objęcie urzędu.
Pod koniec września w sądzie II instancji prezydent Łodzi Hanna Zdanowska została uznana winną poświadczenia nieprawdy w dokumentach w celu uzyskania kredytu przez jej partnera, za co skazano ją na 20 tys. zł grzywny. Orzeczenie jest prawomocne.
Z Kodeksu wyborczego wynika, że w wyborach może kandydować osoba, która została skazana prawomocnie na karę grzywny; przepis stanowi, iż kandydować nie może osoba "skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe".
Z kolei ustawa o pracownikach samorządowych, na którą powołał się szef KSRM Jacek Sasin, stosuje się wprost do wójta, burmistrza i prezydenta i stanowi, że prezydentem może być tylko osoba niekarana za przestępstwo popełnione z winy umyślnej i ścigane z oskarżenia publicznego.