Dziennik Gazeta Prawana logo

Zirajewski przedawkował, by chronić rodzinę?

5 stycznia 2010, 20:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prokuratura bada hipotezę, że Artur Zirajewski otruł się, by uciec ze szpitala i ochronić rodzinę. Przedawkowując leki nasenne "Iwan" mógł chcieć ochronić swoją siostrę, żonę i dzieci przed zemstą swoich byłych kompanów z trójmiejskiego gangu płatnych morderców. Ale według śledczych możliwe jest także, że jednak chciał się zabić.

Według naszych informatorów może chodzić o otoczenie Tomasz Nowosada, jednego z członków tego gangu. Zirajewski obciążył go bowiem w trakcie śledztwa.

"Badamy wiele wątków, także ten dotyczący ewentualnych gróźb wobec Zirajewskiego" - mówi nam Zbigniew Niemczyk, wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, który nadzoruje prace prokuratorów badających okoliczności śmierci świadka w sprawie zabójstwa byłego komendanta głównego policji gen. Marka Papały.

Zirajewski zmarł w niedzielę w szpitalu gdańskiego więzienia. Poniedziałkowa sekcja zwłok wykazała, że zgon spowodowały zakrzepliny, które zatamowały obie tętnice płucne gangstera. Gdańscy prokuratorzy badają teraz czy zator tętnic nie został wywołany lekami, które przedawkował kilka dni wcześniej.

We wtorek DGP ujawnił, że w więzieniu "Iwan" dostawał grypsy, z których wynikało, że jego żonie i dzieciom mogło grozić niebezpieczeństwo. Według "Uwagi" TVN Zirajewski informował współpracujących z nim policjantów o groźbach pod adresem jego siostry. Dlatego - jak ujawniliśmy - policjanci rozpracowujący sprawę zabójstwa gen. Papały uważają, że Zirajewski zaplanował ucieczkę, by chronić swoich najbliższych. Mimo że do końca wyroku zostało mu mniej niż cztery lata.

Od śmierci "Iwana", gdańscy prokuratorzy przesłuchali już 60 świadków. Zeznania złożyli funkcjonariusze Służby Więziennej, częściowo personel medyczny, inni więźniowie, którzy mieli kontakt z Zirajewskim, a także jego rodzina mówi prokurator Niemczyk. Dodał, że prokuratorzy mają też dokumentację lekarską Zirajewskiego. Chodzi m.in. o wyjaśnienie, jakie dokładnie leki dostawał Zirajewski i jak wpłynęły one na stan jego zdrowia.

Ale prokuratorzy przeprowadzili też pierwsze przeszukania. U kogo? Tego Niemczyk nie chciał zdradzić. "Dobro prowadzonego śledztwa nie pozwala mi wyjawić szczegółów. Na przykład tego u kogo były przeszukania, jaki był ich cel i jakie rezultaty. Ale efekty naszego śledztwa już są bardzo interesujące" - opowiada zastępca prokuratora apelacyjnego w Gdańsku.

Dlaczego służba więzienna pozwoliła by Zirajewski miał dostęp m.in. do leków nasennych? Dlaczego nie wszczęto śledztwa 28 grudnia, gdy na skutek ich przedawkowania "Iwan" został odwieziony do Pomorskiego Centrum Toksykologii, gdzie go odtruto? Na te pytanie minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski nie chciał konkretnie odpowiadać. "Gdzieś doszło do błędu lub błędów wśród funkcjonariuszy służby więziennej" - mówił jedynie. Dodał, że w sprawie Zirajewskiego jest "bardzo wiele znaków zapytania". I dlatego powołał aż trzy zespoły, które wyjaśniają zagadkową śmierć świadka: specjalny zespół resortu sprawiedliwości, który do piątku ma przedstawić pierwsze ustalenia, zespół oskarżycieli z gdańskiej prokuratury okręgowej oraz grupę kontrolną Centralnego Zarządu Służby Więziennej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj