Ile pierogów każdy z nas zjada na Wigilię? Pięć? Siedem? A może dziesięć? Jaka odpowiedź by nie padła, nikt nie byłby w stanie przejść stu tysięcy pierogów, jakie dziś pojawiły się na wigilijnych stołach na Rynku Głównym w Krakowie. Zorganizowano tam - jak co roku - ucztę dla najbiedniejszych.
Dziś w Krakowie na pewno nikt nie wstanie od stołu głodny. Jedzenia starczy dla wszystkich - obiecywał organizator wieczerzy, krakowski restaurator Jan Kościuszko.
Kucharze musieli dwoić się i troić, by nadążyć z wydawaniem porcji - tylu chętnych przybyło dziś na krakowski Rynek Główny. Przed kotłami i grillami, na których podgrzewane są smakołyki, ustawiają się kolejki.
Dla tysięcy bezdomnych i potrzebujących przygotowano w sumie sześć tysięcy litrów zupy grzybowej z łazankami, sześć ton kapusty z grochem i około stu tysięcy pierogów. Co ważne - lepionych ręcznie.
Honorowy patronat nad tą specjalną Wigilią objęli: metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz i prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane