Zagrał młodocianego bandytę w jednym z polskich seriali sensacyjnych. Tak mu się rola spodobała, że 15-letni warszawiak postanowił sprawdzić jak to naprawdę jest być przestępcą i ukradł samochód. Finał tej "zabawy" był też filmowy. Wpadł w ręce policji, która w jego domu znalazła narkotyki.
15-latek upatrzyl sobie poloneza. Widać nie potrafił prowadzić, bo po krótkiej jeździe zderzył się z audi. Po wypadku uciekł, ale policjantom udało się odkryć, kto kierował kradzionym autem i zapukali do jego drzwi. Tam okazało się, że kradzież samochodu to niejedyny grzech chłopaka. Funkcjonariusze znaleźli u niego, w pudełku z zabawkami, kilka gramów marihuany i wagę.
Według PAP, chłopak zagrał w serialu "Pitbull" krótką rolę dziecka łamiącego prawo. Na przesłuchaniu tłumaczył, że chciał sprawdzić, jak to jest w rzeczywistości być przestępcą.
Teraz za zabawę w bandytę grozi mu sąd rodzinny i dom poprawczy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|